Wszędobylski owad / A ubiquitous bug

Bug” to wg słownika mały owad, w praktyce słowo to jest używane znacznie częściej – ot, po prostu widzisz coś przypominającego owada i możesz bezkarnie użyć owego rzeczownika (o ile w pobliżu nie ma nadgorliwego entomologa).

Słowo bug występuje nawet w języku polskim i oznacza: błąd w programie lub systemie komputerowym, trudny do wykrycia i poprawienia. Jak to się stało, że „owad” przedostał się do informatyki? W okresie rewolucji przemysłowej, kiedy konstruowano pierwsze maszyny owady po prostu wchodziły w części mechaniczne i powodowały ich wadliwe działanie. Już wtedy „bug” nabrał nowego znaczenia: usterka, wada, szczególnie taka, która ujawnia się później, po dłuższym okresie użytkowania. Wraz z rozwojem inżynierii, kiedy pojawiły się pierwsze urządzenia elektryczne, a później elektroniczne „bug” robił karierę w każdym z tych działów (po prostu, dosłownie pchał się do sławy). (Osoby, które oglądają filmy kryminalne zapewne zauważyły, że „bug” to także: podsłuch / pluskwa).

I mimo, że zasięg i znaczenie tego słowa są aż tak szerokie, to wydaje się, że są miejsca, gdzie się na nie nie natkniemy – takie, które nie kojarzą się z technologią i są bardzo czyste; np. taka wizyta u lekarza, o „bug’u” raczej nie powinniśmy usłyszeć. Dajmy na to taką sytuację: idziesz do lekarza, właśnie w tym sezonie jesienno- zimowym, siedzisz w poczekalni i prawdopodobnie słyszysz: A bug is going around (Panuje jakiś „bug”), patrzysz na tych ludzi i myślisz, że się chyba przesłyszałeś, ale nie (!), bo starsze panie siedzące obok również dyskutują o tym, że mają paskudnego „bug’a” (I have a nasty bug). Spoglądają na ciebie z nadzieją, że się dołączysz do rozmowy, a ty nie wiedząc, co powiedzieć uciekasz się do udawanego kaszlu, na co panie reagują kiwnięciem głowy i wnioskiem: You also got a bug (Ty też złapałeś „bug’a”). „Bug” w tym kontekście oznacza: chorobę, która zazwyczaj nie jest poważna i jest spowodowana przez bakterię lub wirusa (np. przeziębienie).

Masz już dość tego słowa, wydaje się, że cię wszędzie prześladuje. Jest zima, owadów nie ma, wyłączasz wszelkie urządzenia elektroniczne, wyleczyłeś przeziębienie, no chcesz po prostu przeżyć dzień bez słowa bug. Siadasz wygodnie w fotelu i zabierasz się za swoje nowe hobby – robienie na drutach. Po pewnym czasie twój współlokator wpada do domu, a widząc ciebie z drutami szeroko otwiera oczy i mówi zdziwiony: You have been bitten by a knitting bug! (Połknąłeś bakcyla robienia na drutach!)

Ile można?! W złości mówisz mu, żeby przestał denerwować cię tymi owadami: Stop bugging me about bugs! (to bug – denerwować, irytować)

A nie mówiłam, że „bug” jest wszędobylski…
 

Strefa Kujona:

bug [wymowa: bʌɡ], rzeczownik, znaczenie:
– bardzo mały owad
– błąd albo problem programu komputerowego
– podsłuch, pluskwa
– (mowa potoczna) choroba, która zazwyczaj nie jest poważna i jest spowodowana przez bakerię lub wirusa
– (mowa potoczna) silny entuzjazm do jakiejs dziedziny, bakcyl [po polsku mówi się: połknąć bakcyla; po angielsku „bug” gryzie: to be bitten by a bug (zostać ugryzionym przez bug’a)]

bug, czasownik, znaczenie:
– (mowa potoczna) denerwować, niepokoić, dręczyć
– założyć podsłuch

 

Materiały źródłowe (słówka):

 
Obrazek pochodzi ze strony Unsplash, a jego autorem jest James Wainscoat.

Kilka nowych słów, jakich może nauczyć Cię październik

Złota jesień, no tu w UK tak oczywiście nie powiemy, bo po pierwsze trzeba by to przetłumaczyć na angielski (Indian summer), a po drugie mała szansa, że to określenie nam się kiedyś przyda (zwłaszcza, jak mieszkamy na północy Wyspy), no chyba że będziemy ćwiczyć tryby warunkowe (popularnie zwane gdybaniem).

Ale wróćmy do jesieni, hm trzeba by tu dać odpowiedni nastrój, no więc… wyobraź sobie, że jak zatrzymał Ci się autobus na przystanku, to ta niewinna mżawka, która niemiłosiernie usypiała Cię przez ostatnie 10 minut podróży, zamieniła się w ulewę, na dodatek zaczęło tak wiać, że nie ma sensu otwierać parasolki. Wprawdzie z przystanku do domu tylko 20 minut z buta, ale właśnie jednemu odpadła podeszwa, a drugi zaczął przeciekać i kurtka też przeciekła przy szwie od lewego rękawa. I czując się jak najhardszy podróżnik, docierasz w końcu do domu i przemarzłymi rękoma wyciągasz klucz z mokrej kieszeni, i otwierasz drzwi; a potem: gorący prysznic, zmiana ubrań, parująca herbata, kocyk na kolanach i ulubiony serial w TV. I wiedz wtedy, że oto w tym momencie posiadłaś dogłębne zrozumienie przymiotnika snug, bo właśnie jesteś „snug” – czująca ciepło, komfort i ochronę. I tak, jak człowiek, czy zwierzę może być „snug”, tak samo miejsce może być „snug” – dające ciepło, komfort i ochronę (szczególnie małe miejsce) np. a snug bedroom / przytulna sypialnia.

Skończył się już ten serial w TV i po reklamach (leków, jeśli jesteś w Polsce, albo jedzenia i wygodnych kanap, jeśli jesteś w UK) rozpoczął program o urządzaniu wnętrz i tak patrzysz na te „snug” salony i rozglądasz się po swoim i stwierdzasz, że do tej dyni i pomarańczowych suszków w wazonie ładnie by pasował ów szmaciany dywanik, który zrobiła ci babcia (rag rug; ragkawałek starego materiału, rugdywanik; stąd też pochodzi rag doll / szmaciana lalka i rasa kota, który po wzięciu na ręce staje się bardzo uległy i zrelaksowany, jak szmaciana lalka właśnie – Ragdoll). Stopy masz już ciepłe, herbata wystygła, no czas by wstać i go poszukać, znaczy dywanika, nie kota.

Odmęty szafy wnękowej, jak to jest, że zawsze jak tam zaglądasz to znajdujesz coś, co zapomniałaś, że posiadasz? I oto stoją owe paskudne gumowce, tak na dzień dobry, dokładnie na linii wzroku, jak tylko odsunęłaś drzwi i światło dotarło do środka – oto stoją one (brakuje tylko muzyki i chóru śpiewającego „Alleluja”). Objawienie. Paskudne, ale… nie odpadnie im podeszwa i nie przemokną. Łapiesz je za cholewy i podnosisz, i oto twojemu wzrokowi ukazuje się mocno skrywana prawda – masz współlokatorów i to kilku i mają po 6 nóg każdy. Nawet nie wiesz, co to jest, ale (jeśli akurat chcesz się wyrazić po angielsku) możesz krzyknąć: Bugs! (bugmały owad). Ale co tam jakieś owady dla najhardszego podróżnika, który dziś przetrwał 20 minut ulewy; przecież masz misję – gdzie jest ten dywanik?

I oto jest, znalazł się, solidnie zwinięty w rulonik stał sobie grzecznie w rogu szafy. Jest jakiś jakby mniejszy niż pamiętasz, ale kolor ma bordowo – pomarańczowy, ekspertem od wnętrz nie jesteś, ale czujesz, że będzie tak dobrze pasować kolorystycznie, że w sumie jakbyś nim była. Jak już go wyciągnęłaś z szafy i zaczynasz rozwijać, to zauważasz biedroneczkę, która tam się schroniła na zimę, i jest „ snug as a bug in a rug” (jak u Pana Boga za piecem).
Strefa Kujona:

Indian summer, idiom (wyrażenie właściwe tylko danemu językowi niedające się dosłownie przetłumaczyć na inny język), znaczenie:
– okres spokojnej, ciepłej pogody, który czasem występuje wczesną jesienią (złota jesień, babie lato)
– szczęśliwy okres u schyłku życia lub kariery

snug [wymowa: snʌɡ], przymiotnik, znaczenie:
– (o osobie) czujący/a (doznający/a) ciepło, komfort, ochronę; (o miejscu, szczególnie małym miejscu) dające poczucie ciepła, komfortu i ochrony
– dopasowany, ciasny (o ubraniu, butach)

snug, rzeczownik, znaczenie:
– małe pomieszczenie lub obszar w pubie, gdzie może siedzieć tylko kilka osób (loża)

rag [wymowa: ræɡ], rzeczownik, znaczenie:
– kawałek starego materiału
– (mowa potoczna) szmatławiec, brukowiec

rug [wymowa: rʌɡ], rzeczownik, znaczenie:
– dywanik
– kapa, narzuta

bug [wymowa: bʌɡ], rzeczownik, znaczenie:
– bardzo mały owad (więcej o tym słowie we wpisie pt. Wszędobylski owad)

snug as a bug in a rug, idiom, znaczenie:
– jak u Pana Boga za piecem

as [wymowa: æz], przysłówek używany w porównaniach, znaczenie:
– do tego samego stopnia, jak; tak, jak (snug as a bug in a rug / bezpieczny, komfortowy tak, jak owad w dywaniku)
Materiały źródłowe (słówka):

Zdjęcie pochodzi z portalu Pexels, a wykonał je Sid Ali.