Trash, thrash, thresh i thatch

Słowo „trash” oznacza „śmieci” i jest głównie używane w amerykańskim angielskim. Natomiast w brytyjskim angielskim zrozumiemy je jako: rzecz marnej jakości, badziewie; np. trashy TV shows / programy telewizyjne marnej jakości. Czasownikto trash” tłumaczymy na: zdemolować [np. Rockstars trashed their hotel rooms / Gwiazdy rocka zdemolowały (swoje) pokoje hotelowe] oraz bardzo mocno kogoś/coś krytykować, zmieszać z błotem (czyli powiedzmy „zdemolować” kogoś psychicznie).

O gustach się nie dyskutuje… czyli: „thrash” nie musi być „trash”

Podobne w pisowni do „trash” jest – „thrash”; np. The fish thrashed around in the net / Ryba miotała się w sieci [to thrash – ruszać się (lub spowodować by coś się poruszało) w sposób gwałtowny lub taki, który wskazuje na utratę kontroli nad ciałem; miotać się, rzucać się (na boki)]. „To thrash” ma jeszcze dwa znaczenia: sprawić lanie, spuścić łomot oraz łatwo pokonać kogoś w grze sportowej [np. Scotland thrashed England 5–1 / Szkocja spuściła łomot Anglii (i wygrała) 5 do 1].

Fani takich zespołów, jak Metallica, czy Slayer kojarzą to słowo, jako nazwę typu muzyki, którą grają te właśnie zespoły – thrash metal. „Thrash metal. The name says it all really. Thrash. It’s fast, it’s angry and it’s loud.” / „Thrash metal. Nazwa naprawdę mówi wszystko. Chłostać. (To) jest szybkie, (to) jest wściekłe, (to) jest głośne.” Pamiętajcie, że choć te słowa różni tylko jedna literka, to „thrash” nie czyta się przez „t”, tylko przez „θ” – żeby Wam nie przyszło do głowy powiedzieć do fana metalu, że słucha trash metalu, czyli badziewnego metalu! (Także lepiej na zaś zajrzyjcie do Strefy Kujona, bo tam jest link do filmiku o wymowie „θ”.)

Chłostać i młócić

Jeśli w słowie „thrash” zmienimy „a”, na – e, to uzyskamy: thresh – młócić zboże. Stąd „threshing machine” to: maszyna rolnicza, która młóci zboże (młockarnia); a „threshing floor” to: „podłoga”, na której młóci się zboże (klepisko).

Strzechy są bardzo brytyjskie…

Ten domek na zdjęciu jest pokryty strzechą, a „strzecha” przetłumaczymy na – thatch. Domy w Wielkiej Brytanii były pokrywane dachami ze słomy już od epoki brązu. Był to najtańszy typ dachu. Dziś strzecha do tanich nie należy i dlatego decydują się na nią tylko bogaci, którzy chcą mieć takie właśnie urokliwe domki na wsi: Thatch used to be a poor man’s roof, now it’s a rich man’s roof / Strzecha była dachem biednego człowieka, teraz jest dachem bogatego człowieka.

Do dziś istnieje też zawód – thatcher / ktoś, kto pokrywa dach strzechą. Można założyć, że któryś z przodków premier Margaret Thatcher był specjalistą w tym fachu. Obecny premier Boris Johnson ma także coś wspólnego ze słowem „thatch”. Otóż jego niezwykłą fryzurę można określić jako: thatch of hair / strzecha włosów. (Inni z kolei mówią, że ma on: mop of blonde hair / czuprynę blond włosów.)

 

Strefa Kujona:

trash [wymowa: træʃ], rzeczownik, znaczenie:
– (mowa potoczna, pejoratywnie) rzecz marnej jakości, badziewie
– (amerykański angielski) śmieci, odpady

trash, czasownik, znaczenie:
– (mowa potoczna) zniszczyć coś, zdemolować
– (mowa potoczna) bardzo mocno kogoś/coś krytykować; zmieszać z błotem
– (mowa potoczna, amerykański angielski) wyrzucić coś do śmieci (wyrzucić coś, bo to coś jest już niepotrzebne)

thrash [wymowa: θræʃ], czasownik, znaczenie:
– uderzyć (za karę) człowieka lub zwierzę wiele razy za pomocą kija, rózgi itp.; chłostać, sprawić lanie, pobić, spuścić łomot
– ruszać się (lub spowodować by coś się poruszało) w sposób gwałtowny lub taki, który wskazuje na utratę kontroli nad ciałem; miotać się, rzucać się (na boki)
– (mowa potoczna) łatwo kogoś pokonać w sportowej grze
Jak czytać „θ” dowiesz się stąd

thrash (lub thrash metal), rzeczownik, znaczenie:
– rodzaj głośnej muzyki (dokładnie jest to jeden z typów metalu)

thresh [wymowa: θreʃ], czasownik, znaczenie:
– młócić zboże

thatch [wymowa: θætʃ], czasownik, znaczenie:
– kryć budynek strzechą

thatch, rzeczownik, znaczenie:
– słoma lub trzcina używana do robienia dachu albo dach zrobiony z tych materiałów (strzecha)
– (mowa potoczna) thatch (of hair )/ czupryna gęstych i rozczochranych włosów

 

Materiały źródłowe (słówka):

Zdjęcie wykonał Phil Hearing, a można je znaleźć na Unsplash.

Kim jest Larry?

Larry nie ma nazwiska, choć jest zatrudniony w Kancelarii Premiera Borysa Johnsona. Wynagrodzenie, jakie dostaje, jest niskie, ale jego praca jest wyjątkowo prestiżowa – w końcu Larry obsadza stanowisko z prawie 100-letnią tradycją! Larry cieszy się także niezwykłą popularnością wśród Brytyjczyków. Trzeba podkreślić, że jego służba dla Królestwa trwa już ponad 10 lat.

W 2016 roku ówczesny premier David Cameron odchodząc z funkcji pierwszego ministra, przyznał, że słyszał plotki o tym, że ponoć nie darzył Larrego sympatią. Premier wtedy jasno powiedział, że była to nieprawda. Dowodem miała być fotografia, którą widzicie na górze tego wpisu.

Chief Mouser

Tak, Larry to kot, który pełni funkcję Chief Mouser / Naczelnego Myszołapa w siedzibie brytyjskiego premiera. Larry’s chief duty is to catch mice / Główny obowiązek Larrego, to łapać myszy. („Mouse” to oczywiście „mysz – zwierzątko” i „mysz komputerowa”; ten rzeczownik ma nietypową liczbę mnogą – mice.) Ten sympatyczny futrzak został wzięty ze schroniska. Jego niskie urodzenie (Larry był stray / bezpański) nie stanowiło żadnej przeszkody dla tak wysokiego awansu społecznego.

Vermin i pest control

Larry miał już za sobą pewne doświadczenie zawodowe (wspominałam już, że był stray) oraz wrodzony talent do unicestwiania vermin / szkodników. 10 Downing Street, gdzie swoją siedzibę ma brytyjski premier, ciągle ma problemy z myszami i szczurami. Jeśli stanowisko Chief Mouser’a jest dłużej nieobsadzone, to te gryzonie widuje się nawet w dzień. Dlatego tak konieczna jest tam obecność jakiegoś kociego jegomościa – w końcu kot jest najlepszy na pest control („pest” to też „szkodnik” i to słowo możemy sobie skojarzyć z „pestycyd”; a „control” to – kontrola, nadzór). W Wielkiej Brytanii istnieje zawód pest control technician / technik od kontroli szkodników, ale widać na Downing Street potrzebowano pracownika z tak wysokimi kwalifikacjami, jakich żaden z techników nie posiadał.

Jak podaje oficjalna strona rządowa Larry zajmuje się też witaniem gości, sprawdza zabezpieczenia obronne (podejrzewam, że po prostu ciągle znajduje nowe drogi wyjścia z budynku) oraz testuje antyki, czy są wystarczająco wygodne na drzemki. Oczywiście cały czas rozważa różne rozwiązania pozbycia się myszy (w końcu to jest taki rodzaj pracy, od której nie da się całkowicie odciąć).

Czasem trzeba też pogonić kota…

Jak to w polityce bywa Larry miewał też wrogów – otóż przez pewien czas toczył cat fights o terytorium z Palmerstonem (kotem pracującym dla Biura Spraw Zagranicznych). („Cat fight” to kocia walka, natomiast „catfight” to walka między kobietami.) Na szczęście od roku nie ma już Palmerstona w Londynie, bo przeszedł on na emeryturę, którą spędza na wsi. Nigdy się nie dowiemy, czy Palmerston czasem nie został do niej zmuszony – w końcu Larry ma wpływowych znajomych i mógł na nich naciskać.

DODATEK
Jesteś „couch potato” czy „mouse potato”? Co oznaczają te określenia, znajdziesz tutaj.

 

Strefa Kujona:

chief [wymowa: tʃiːf], przymiotnik, znaczenie:
– (przed rzeczownikami) najważniejszy, najistotniejszy, główny, naczelny; np. chief problem / najistotniejszy problem; chief reason / główny powód
– (przed rzeczownikami) najwyższy stopniem, główny, naczelny; np. chief economist at the Bank of England / główny ekonomista Banku Anglii
– -in-chief (przyrostek do rzeczownika); najwyższy stopniem/rangą; czyli nasz Larry byłby: Mouser-in-chief / Głównym myszołapem

chief, rzeczownik, znaczenie:
– osoba odpowiedzialna za organizację lub grupę ludzi; też – wódz plemienia (przywódca, szef, lider, komendant, naczelnik, wódz)

mouse [wymowa: maʊs], rzeczownik, znaczenie:
– mysz (zwierzątko)
– mysz komputerowa
– nieśmiała, cicha, nerwowa osoba (cicha myszka)

mouser [wymowa: ˈmaʊ.sə(r)], rzeczownik, znaczenie:
– kot łowny; kot, który łapie myszy

vermin [wymowa: ˈvɜː.mɪn], rzeczownik (występuje tylko w liczbie mnogiej), znaczenie:
– szkodniki, robactwo, plaga (owady, ssaki, ptaki, które są szkodliwe, ponieważ niszczą uprawy, żywność i roznoszą choroby; i których liczebności nie da się kontrolować, jeśli pojawiają się nagle w dużych ilościach)
– (obraźliwie, pejoratywnie) ludzie, którzy są bardzo nieprzyjemni i niebezpieczni dla społeczeństwa

pest [wymowa: pest], rzeczownik, znaczenie:
– owad lub mały kręgowiec, który jest szkodliwy (np. niszczy uprawy, roznosi choroby); czyli właściwie „pest” to synonim „vermin”
– (mowa potoczna) irytująca osoba (ten rzeczownik często jest używany w stosunku do dzieci)

catfight [wymowa: ˈkætfaɪt], rzeczownik, znaczenie:
– (mowa potoczna) bójka między kobietami; jeśli kiedykolwiek oglądaliście serial Dynastia, to często Alexis i Crystal prowadziły takie catfights (jeśli chcecie wiedzieć, kto je zwykle wygrywał, to zajrzyjcie tutaj)

 

Materiały źródłowe (słówka):

 

Zdjęcie pochodzi ze strony Evening Standard.

Kłopotliwe akcenty

Któregoś razu przysłuchiwałam się rozmowie dwu koleżanek z pracy i zauważyłam, że jedna z nich wypowiada słowo “hand” dokładnie tak, jak się je pisze. Zaciekawiło mnie to i zapytałam, czy wymowa przez “æ” (dźwięk pomiędzy naszym “a”, a “e”) jest też poprawna, bo takiej uczyła moja pani anglistka. Koleżanka odpowiedziała: Oh, that was posh / Och, tamto było „posh” (w sensie – tamta wymowa). Takiej odpowiedzi się w życiu nie spodziewałam. Posh!? Niemożliwe!

Nie wiem, czy wiecie, ale w Wielkiej Brytanii wciąż zauważa się podział na klasy społeczne. Brytyjczycy automatycznie wiedzą, kto do jakiej należy. Oceniają to po rodzinie, w jakiej ktoś się urodził, po szkole, jaką ktoś skończył, pracy, jaką ktoś wykonuje i po wymowie oczywiście. Różne są podziały na te klasy, ale tak z grubsza mamy trzy: klasę robotniczą, klasę średnią i arystokrację. Osoby należące do klasy robotniczej będą miały silny regionalny akcent. Arystokraci mówią bardzo wyraźnie i w moim odczuciu wolno. A nas w szkołach uczą wymowy i akcentu klasy średniej, która tutaj jest uważana za zamożną i wykształconą, stąd właśnie wziął się ten przymiotnik „posh” (posh – elegancki). Oczywiście wymowę arystokratów także uważa się za „posh”, ale to „oczywista oczywistość”.

Jeśli powiemy o rzeczy, że jest „posh”, to będzie oznaczało, że ta rzecz jest droga, wysokiej jakości, elegancka, wytworna, ekskluzywna (np. Aston Martin is a posh car / Aston Martin jest ekskluzywnym samochodem). Natomiast jeśli tym przymiotnikiem określimy osobę, to będzie oznaczało, że ta osoba należy do wyższej klasy społecznej, czyli „posh people” to ludzie wpływowi i zamożni. „Posh person / osoba z wyższej klasy społecznej” zazwyczaj skończył/ła „posh school / szkołę prywatną”, a jeśli mieszka w mieście to w „posh part of town / droższej dzielnicy” i „talks posh / mówi, jak osoba pochodząca z wyższej klasy”. Z rzeczami i osobami prawdziwie posh raczej mało kto z nas będzie miał do czynienia. Natomiast oceniając kogoś w stosunku do siebie i dochodząc do wniosku, że ta osoba jest bardziej „elegancka” (albo jest jej bliżej tego, co reprezentuje właśnie ta nieuchwytna klasa wyższa), można określić ją jako posh. Jedna z koleżanek z pracy zawsze piła herbatę miętową i to było określone jako „posh” przez jedną z Brytyjek (nie pytajcie dlaczego, ja wciąż tego nie rozumiem).

Kiedy ja się uczyłam angielskiego, to przez długi czas sądziłam, że większość osób na Wyspach mówi właśnie tak, jak nas uczą. Jednakże Wielka Brytania jest krajem, gdzie jest wiele lokalnych wariantów języka (dialektów). Sama Anglia (wg Wikipedii) ma ich aż 33! (A przecież jest jeszcze choćby Szkocja. Jeśli ktoś z Was był w Szkocji, to wie, jak bardzo tamtejszy angielski różni się od tego angielskiego, jakiego uczą nas w szkołach.) A uczą nas Received Pronunciation (w skrócie RP), czasem określa się go też jako BBC English (bo dawniej taką wymowę mieli wszyscy spikerzy radiowi i dziennikarze telewizyjni), Standard English (ogólnie przyjęta jako poprawna wersja języka angielskiego) lub Queen’s English (język, jakim mówi Królowa). Szacuje się, że czystym RP English mówi tylko 3% populacji Wyspy. Także jeśli spotkacie kogoś, kto mówi z tym akcentem, to najprawdopodobniej nie jest to rodowity Brytyjczyk.

Dawniej każdy prezenter radiowy i telewizyjny miał ten sam akcent. Obecnie dąży się do tego, by pokazać ich różnorodność. Żyjemy w czasach, kiedy walczy się z wszelkimi przejawami dyskryminacji. Wymyślono nawet słowo opisujące zjawisko negatywnego postrzegania osób z jakimś (nielubianym przez nas) akcentem – accentism. W Wielkiej Brytanii jest to realny problem, bo jak wykazały badania, osoby mające silny lokalny akcent, mają problem ze znalezieniem lepszej pracy. Część z nich stara się go „zgubić”, ale potem żałują, bo czują, że stracili część tego, kim są i skąd pochodzą. Czasem takie działanie jest traktowane jako rodzaj zdrady swoich korzeni, albo (co gorzej) udawania, że się należy do wyższej klasy społecznej, niż się należy w istocie.

Wyjaśnienie
Podział na klasy jest dużo bardziej zróżnicowany, np. często wyróżnia się klasę osób bezrobotnych (żyjących z zasiłków), klasę upperclass (czyli ci między klasą średnia, a arystokracją i to akcent tej klasy najczęściej jest określany jako „posh”, on się trochę różni od naszego, szkolnego RP). RP English czasem określa się jako „posh”, czasem nie. Myślę, że ta sprawa jest bardzo subiektywna i trudno jest tutaj dać jednoznaczną opinię. W tekście używam zamiennie słów akcent i dialekt, choć to nie są do końca równoznaczne słowa (akcent – charakterystyczna wymowa, dialekt – charakterystyczna wymowa i charakterystyczne dla danego regionu słowa, czyli pewna „wersja” języka w danym regionie kraju).

DODATEK
Co oznacza „too posh to push”? Jaka jest jedna z teorii o powstaniu słowa „posh”? I jakiej litery nie lubi wymawiać klasa robotnicza mieszkająca we wschodniej części Londynu? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz tutaj.

 

Strefa Kujona:

posh [wymowa: pɒʃ], przymiotnik, znaczenie:
– (mowa potoczna) o rzeczach i miejscach – drogie i wysokiej jakości; elegancki, wytworny, ekskluzywny
– (mowa potoczna) o ludziach i ich sposobie mówienia – pochodzący z wyższej klasy społecznej; z wyższych sfer

posh, przysłówek, znaczenie:
– (mowa potoczna, czasem pejoratywne) typowo dla osób z wyższej klasy społecznej; np. to talk posh // mówić, jak nadziani/arystokracja (może macie lepsze pomysły na tłumaczenie?)

poshness [wymowa: ˈpɒʃ.nəs], rzeczownik, znaczenie:
– (mowa potoczna) wykwintność, ekskluzywność, wytworność
– (mowa potoczna) cecha (właściwość) pochodzenia z wyższych sfer (z wyższej klasy społecznej)

posho [wymowa: ˈpɒʃ.əʊ], rzeczownik, znaczenie:
– (mowa potoczna, pejoratywne) osoba z wysokiej klasy społecznej, zwłaszcza taka, która jest irytująca; panisko

 

Materiały źródłowe:

słówka

inne

 

Zdjęcie wykonał Stephen Packwood, a można je znaleźć na portalu Unsplash.

Prośba po polsku kontra prośba po angielsku

Brytyjczycy są bardzo uprzejmi – zapewne każdy z Was wiele razy słyszał tę opinię. Ową uprzejmość zauważymy np. w sposobie komunikacji. Czym więc wyróżnia się sposób mówienia Anglików? Zacznijmy od tego, jak formuują oni prośbę.

Pierwsze, co przychodzi do głowy każdemu, kto uczył się języka angielskiego, to zawsze pamiętać o słowie “proszę”. Druga cecha, jaką szybko dostrzeżemy w trakcie nauki języka, to to że brytyjskie prośby są zazwyczaj bardziej rozbudowane. W Polsce do członka rodziny, albo do osoby, z którą się dobrze znamy, można nawet powiedzieć krótkie „Zamknij drzwi” (oczywiście przyjaznym głosem i z uśmiechem na twarzy). Ale to samo zdanie wypowiedziane nawet najsłodszym głosem i z najszerszym uśmiechem, w Wielkiej Brytanii będzie odebrane jako nieuprzejme. Nasze „Zamknij drzwi” to po angielsku „Czy mógłbyś zamknąć drzwi, proszę? / Could you close the door, please?”.

Przyznam się, że ten element nauki języka był dla mnie bardzo trudny do opanowania. Długo odbierałam angielskie prośby jako przesadnie długie. Z czasem jednak stały się one dla mnie naturalne. Jednak, kiedy przebywałam na urlopie w Polsce, to zawsze w pierwszych dniach zaskakiwała mnie polska bezpośredniość; np. pani ekspedientka w sklepie od razu podaje cenę do zapłacania, bez zagadania o pogodzie, czy zapytania się, czy mam dobry dzień.

Po pewnym czasie zaczęłam swobodnie funkcjonować i w naszym, polskim, bezpośrednim sposobie komunikacji, i w brytyjskiej długo-zdaniowej uprzejmości. I kiedy już myślałam, że mam wszystko pod kontrolą, jedna osoba zakłóciła mi ten stan rzeczy. Otóż w mojej pracy zatrudniono bezpośrednią „kawa na ławę” Brytyjkę. I powiem Wam, że długo nie mogłam się do niej przyzwyczaić. Ta kombinacja – bezpośrednio i po angielsku zupełnie mi nie pasowała. Po prostu momentami odbierałam tę panią jako nieuprzejmą. Ale to doświadczenie dało mi dużo do myślenia – zaczęłam się mocno zastanawiać nad tym, czy aby tak właśnie my nie jesteśmy odbierani.

I często niestety jesteśmy. Ale z czego to wynika? Dr Joerg Zinken, psycholog z uniwersytetu w Portsmouth, przez dwa lata obserwował sposób komunikacji w polskich, brytyjskich i mieszanych rodzinach. (Tak na marginesie sprawa jest poważna, ponieważ dostał na badania grant w wysokości 70 000 funtów!) Co się okazało? Otóż nasz bezpośredni sposób wyrażania prośby („Zamknij drzwi”) wskazuje, że mamy z daną osobą dobrą relację, wiemy, że od razu zrobi to, o co zapytamy. Ale „Zamknij drzwi / Close the door” będzie brzmiało dla Anglika jak rozkaz. Brytyjczyk jest przyzwyczajony do tego, że ma wybór, czyli zamknięcie drzwi to była jego/jej decyzja, a nie wykonanie polecenia. No i stąd mamy „Could you close the door, please? / Czy mógłbyś zamknąć drzwi, proszę?”.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą trzeba mieć na uwadze w rozmowie. Jeśli do kogoś piszemy albo dzwonimy, to nie powinniśmy od razu zaczynać od polecenia, czy prośby, tylko ładnie jest zastosować tzw. „small talk”. W praktyce – np. zapytać, jak komuś minął weekend, czy wszystko w porządku, a jeśli znamy rozmówcę lepiej to np. zapytać czy dziecko wyzdrowiało z grypy, bo dana osoba cały tydzień tym się zamartwiała. Tworzymy wtedy dobrą atmosferę i budujemy pozytywną relację. „Small talk” napotkamy codziennie i dosłownie wszędzie – w banku, w sklepie, w pracy, na klatce schodowej, kiedy spotykamy sąsiada. Jest to umiejętność, którą warto opanować.

Brytyjskiej uprzejmości jest się trudno nauczyć, ale bycie jej obiektem jest bardzo przyjemnym doświadczeniem.

 

Strefa Kujona:

small talk [wymowa: ˈsmɔːl ˌtɔːk], rzeczownik, znaczenie:
– pogawędka, uprzejma rozmowa na tematy codzienne (np. pogoda) i mało istotne, szczególnie między osobami, które się słabo znają

 

Materiały źródłowe:

 

Zdjęcie wykonał Oliver Hale, a można je znaleźć na portalu Unsplash.

Przedziwne dzieje słowa gay

Słownik etymologiczny podaje, że słowo „gay” istniało już w średniowieczu. Wówczas tłumaczylibyśmy je na: radosny, wesoły, beztroski (o osobach), błyszczący, jasny, bogaty (o rzeczach).

W XVI wieku wyraz ten w niektórych kontekstach zaczął oznaczać: hedonistyczny, frywolny. Później to znaczenie się wzmocniło i wskazywało już na rozwiązłość; stąd np. gay woman to była prostytutka, gay man – kobieciarz, gay house – dom publiczny.

Na początku XX wieku „gay” w obecnym znaczeniu pojawił się najpierw w slangu osób homoseksualnych, jako zamiennik na istniejące już homosexual. Homosexuality wówczas było nazwą zaburzenia psychicznego (tak to wówczas kwalifikowano), które objawiało się pociągiem seksualnym do osób tej samej płci. Powstały przepisy karzące za utrzymywanie relacji seksualnych między mężczyznami. Zostały one zniesione dopiero w 1967 r. dla Anglii, w 1980 dla Szkocji i w 1982 dla Irlandii Północnej. Przez wiele lat homoseksualni mężczyźni (bo kontakty homoseksualne między kobietami nigdy nie były penalizowane) nie mogli jawnie nawiązywać relacji, ani przyznawać się do swoich skłonności. Potrzeba stała się matką wynalazków – w tymże środowisku posługiwano się Polari – slangową gwarą, w której niektóre wyrazy miały podwójne znaczenie; i np. gay man dla osoby niewtajemniczonej oznaczał tylko wesołego mężczyznę, dla wtajemniczonej – homoseksualistę. Z czasem Polari stracił na popularności, natomiast słowo gay w znaczeniu „homoseksualny” przenikło do codziennej angielszczyzny. Obecnie większość osób kojarzy je tylko z tym.

Jednak to jeszcze nie koniec dziwnych losów tego słowa. W młodzieżowym slangu używa się słowa „gay” w znaczeniu: nudny, niemodny, nieatrakcyjny. Niektóre słowniki podają, że to znaczenie wyewoluowało niezależnie od znaczenia homoseksualny, inne, że tak nie jest. Wielu uważa, że używanie tego słowa w tym negatywnym, obraźliwym znaczeniu jest szkodliwe dla osób, które identyfikują się jako osoby homoseksualne (czyli gay). Sprawę komplikuje fakt, że jest to obecnie najpopularniejsze obraźliwe słowo używane przez nastolatków.

DODATEK
Co oznacza „gaiety” i „gaily” jeszcze idzie się domyślić, ale „naff”?! A jest to bardzo popularne słowo w Wielkiej Brytanii. Jeśli chcesz się dowiedzieć, co oznacza, zajrzyj tutaj.

 

Strefa Kujona:

gay (synonim: homosexual) [wymowa: ɡeɪ], rzeczownik, znaczenie:
– osoba (szczególnie często używa się tego słowa w stosunku do mężczyzn), którą pociągają osoby tej samej płci, co on/ona; gej, lesbijka, osoba homoseksualna

gay, przymiotnik, znaczenie:
– (synonim: homosexual) mający/ca pociąg do osób tej samej płci, co on / ona; homoseksualny
– (staromodnie) szczęśliwy, wesoły
– (staromodnie) (o miejscu) jasne, ciekawe, atrakcyjne
– (staromodnie) kolorowy, żywy
– (młodzieżowy slang, obraźliwie) nudny, niemodny, nieatrakcyjny; lipny, do bani

 

Materiały źródłowe:

słówka

inne

W trakcie pisania wciąż natrafiam na coraz to nowe informacje nt. interesującego mnie tematu. Pomyślałam sobie, że może kogoś z Was też interesuje jakiś aspekt tego tekstu i chciałby/chciałaby dowiedzieć się więcej. Starałam się umieścić materiały, które uznałam za szczególnie ciekawe. Większość z nich jest tylko po angielsku, hasła z Wikipedii zazwyczaj są przetłumaczone na język polski, ale ich polskie wersje są często znacznie okrojone.

Zdjęcie pochodzi z portalu Unsplash, a jego twórcą jest Jordan McDonald.